<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>game-city.pun.pl</title>
<link>http://www.game-city.pun.pl</link>
<description> game-city.pun.pl</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Windchaser</title>
<link>http://www.game-city.pun.pl/viewtopic.php?pid=71#p71</link>
<guid isPermaLink="false">71@http://www.game-city.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Producent: Chimera Entertainment<br />Wydawca: DTP<br />Dystrybutor: Techland<br />Premiera Świat:&nbsp; &nbsp; 09 kwietnia 2008<br />Premiera Polska: 15 lipca 2009<br />Strona Domowa: <br />Gatunek: Strategiczna / RPG<br /><span style="color: #00FF00"><br />Plusy:<br />+ ciekawa koncepcja.<br />+ garść świeżych pomysłów.</span><br /><br /><span style="color: red">Minusy:<br />- mało porywająca fabuła.<br />- beznadziejne monologi jako wstęp do misji.<br />- bardzo schematyczna rozgrywka.<br />- jak na RPG zbyt liniowa!</span><br /><br />Ciekawych, innowacyjnych i dobrej jakości gier jest o wiele za mało. Wydawcy wolą raczej inwestować w stare, sprawdzone marki, niż powierzać swoje pieniądze świeżym, pełnym pomysłów studiom deweloperskim. Czasami kapitał zwraca się z nawiązką, bardzo często mamy jednak do czynienia ze zmarnowaną furą pieniędzy. Bo co z tego, że w zamyśle gra jest piękna i wspaniała, gdy w praniu okazuje się pozbawionym klimatu przeciętniakiem, którego szanse na wybicie się są po prostu marne. Czy podobnie jest w przypadku Windchaser? Pierwszego dzieła nowo powstałego studia Chimera Entertainment? Jedynie dalsza lektura pozwoli Wam odpowiedzieć na zadane powyżej pytanie.<br /><br />Wedle tego co napisałem w poprzednim akapicie, Windchaser to debiutancki projekt Chimera Entertainment. Świat gry należy do kanonu zwanego Steampunk, stanowi zatem połączenie elementów fantastyki z zaawansowaną inaczej, technologią. Technologią, która w przeciwieństwie do cyberpunku, czy też obecnie dostępnego sprzętu, nie jest związana z komputerami oraz ciągłym dążeniem do stworzenia sztucznej inteligencji. Steampunk to przede wszystkim zależność od ciężkiej maszynerii, napędzanej energią parową.<br /><br />Fabuła umieszcza nas w trudnym okresie krainy zwanej Ensai. Wyniszczoną przez niezwykle długą i krwawą wojnę, która zostawiła piętno nie tylko na ludzkich życiach, ale także zniszczyła całą spuściznę kulturowo-technologiczną ówczesnej cywilizacji. Ci, którym udało się przetrwać postanowili zrezygnować z zależności od maszyn i zdecydowali się w większym stopniu zainwestować w naturę i czynniki duchowe. Szybko jednak znaleźli się chętni do poszukiwania gratów z przeszłości, zwanych teraz artefaktami. Porozrzucane po całym Ensai fragmenty dawnej kultury są niebywale wartościowe. Zwykła patelnia może się okazać przedmiotem pożądanym przez setki poszukiwaczy skarbów. Wszak legendy głoszą, że pośród złomu kryją się potężne machiny wojenne.<br /><br /><img class="postimg" src="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/Windchaser_PC/Recenzja/th_rec_Windchaser_GC04.jpg" alt="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/Windchaser_PC/Recenzja/th_rec_Windchaser_GC04.jpg" /><br /><br />Gracz, jako swego rodzaju kapitan lewitującego nad ziemią statku zwanego Chmurołapem, jest jedyną osobą, która może złagodzić narastające pomiędzy ludźmi napięcia i zatrzymać kolejną wielką wojnę. Wszystko wskazuje na to, że takowa faktycznie może wybuchnąć. Mieszkańców Ensai dzieli bowiem coraz więcej, z konfliktami religijnymi na czele. Wszak w dzisiejszym świecie one również są przyczyną setek, jeśli nie tysięcy okrutnych zbrodni każdego roku. Ioan &#8211; główny bohater, postanawia założyć własną gildię prawych obywateli Ensai i wspólnie z nimi zaprowadzić porządek w niegdyś pięknej krainie.<br /><br />Tak mniej więcej w skrócie rysuje się fabuła gry Windchaser. Historia ma swoje mocniejsze i słabsze chwile. Dość często trafiają się momenty potrafiące całkowicie pochłonąć uwagę gracza, sporo jest jednak również sekwencji, które nie dość, że niemiłosiernie zanudzają, to jeszcze z powodu wielu dziwnych rozwiązań w mechanice rozgrywki, czynią zabawę frustrującą i wręcz odpychającą. Sam sposób przedstawiania fabuły również nie porywa. Historia jest bez klimatu, strasznie sztuczna i przewidywalna od początku, do samego końca. Niewiarygodnie ciężko jest się także wczuć w postać głównego bohatera. Jest on personą mało charakterystyczną, a przez to szybko o nim zapomnicie. O pomstę do nieba wołają również monologi, stanowiące wstęp do każdej z misji. Brzmią one jakby jakiś dziadek wlazł do klozetu i czytał napisy z papieru toaletowego! No ludzie, kto dzisiaj takich archaicznych modulacji głosu używa?! A już nie wspomnę o samej treści ów monologów!<br /><br />[html]&lt;object width=&quot;500&quot; height=&quot;405&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/pSs8iW_v5wA&hl=pl&fs=1&color1=0xe1600f&color2=0xfebd01&border=1&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/pSs8iW_v5wA&hl=pl&fs=1&color1=0xe1600f&color2=0xfebd01&border=1&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;405&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;[/html]<br /><br />W kwestii rozgrywki, Windchaser jest stosunkowo nietypowym połączeniem elementów RPG ze składnikami strategii. Ciężko jest mi określić czy mamy do czynienia ze strategią czasu rzeczywistego, czy może z jakąś hybrydą turówki z RTSem, walka jest bowiem rozwiązana w bardzo unikatowy sposób. Wygląda to mniej więcej tak, że o wyniku starcia decydują wybierane przez gracza umiejętności specjalne posiadanej ekipy. Kontrolę nad wszystkim sprawuje natomiast system przypominający grę w kamień, papier i nożyczki. Istnieją w sumie trzy rodzaje ataków, a na każdy z nich kontratak. Walka przebiega więc w bardzo uporządkowany sposób, nie powiedziałbym jednak, że do zwycięstwa potrzebna jest taktyka. Czekamy po prostu aż przeciwnik czymś przywali i reagujemy w odpowiedni sposób. Przyznam szczerze, że nawet ślepe rzucanie zaklęć się sprawdza. Wystarczy mieć w drużynie wystarczająco silnych wojaków.<br /><br />Kolejnym czynnikiem nadającym grze posmaku strategicznego jest możliwość posiadania 4 ekip, a w każdej z nich po pięciu bohaterów. W sumie kontrolujemy więc mini-armię, w skład której wchodzi 20 żołdaków. Przy czym na początku dysponujemy znacznie mniejszą drużyną, mamy tylko jeden team! Oczywiście gra pozwala wydawać rozkazy osobno dla każdej grupy i dzięki temu do pewnego stopnia koordynować działania całości. Interfejs jest prosty do opanowania i raczej standardowy. Na minus zaliczyłbym jednak wielkość ikon i napisów. Część z nich jest tak małych, że wypadałoby siedzieć przed ekranem ze szkłem powiększającym w ręku. Sprawę naprawiają nieco skróty klawiszowe, dzięki którym nie jest konieczne błądzenie myszką w poszukiwaniu stosownych opcji.<br /><br /><img class="postimg" src="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/Windchaser_PC/Recenzja/th_rec_Windchaser_GC07.jpg" alt="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/Windchaser_PC/Recenzja/th_rec_Windchaser_GC07.jpg" /><br /><br />Windchaser to także gra RPG. Mamy więc sztandarowe rozwiązanie tegoż gatunku &#8211; możliwość rozwoju bohaterów oraz samego Chmurołapa. Ci pierwsi nie są niestety zbyt szczegółowo opisani, przez co nie decydujemy bezpośrednio o ich umiejętnościach czy też &#8222;osiągach&#8221; podczas walki. Szkolenie modyfikuje jedynie trzy współczynniki, opisujące naszą wytrzymałość, atak oraz obronę. Nie dysponujemy natomiast drzewkami umiejętności, czy specjalnymi punktami doświadczenia.<br /><br />Znacznie większy wpływ mamy natomiast na machinę latającą. Nie jest to w końcu zwykła zabawka, a prawdziwe mobilne centrum dowodzenia, w którym mamy dostęp, nie tylko do kwater mieszkalnych, lecz również ładowni, szpitala, warsztatu czy nawet sanktuarium. Każde pomieszczenie to szereg odmiennych współczynników, decydujących o wysokości zadawanych przez naszą armię obrażeń, czasie potrzebnym na powrót po przegranym boju itd. Chmurołap to niebywale skomplikowana machina. Jest ona wręcz niezbędna podczas bojów i to właśnie ona daje nam przewagę nad przeciwnikiem.<br /><br />Pośród korytarzy maszyny znajdujemy wiele przydatnych pomieszczeń. Mamy dostęp do ładowni, w której przetrzymujemy pozyskane przedmioty. Kilka kroków dalej znajdują się kwatery załogi, w której przebywają gotowi do boju członkowie naszej gildii. Następny pokój to warsztat. To właśnie w nim analizujemy wszelkie znalezione artefakty i odkrywamy drzemiące w nich moce. Istotną rolą warsztatu jest również badanie napotkanych przeciwników, dzięki czemu poznajemy ich słabe strony, zdobywając przewagę w walce. Na koniec pozostają jeszcze Arboretum, Sanktuarium oraz Forteca. Pierwsza z wymienionych placówek odpowiada za hodowlę wybitnie unikatowych roślin. Sanktuarium dba o naszą duchowość, Forteca natomiast o tężyznę fizyczną. Własna siłownia jest znacznie lepszym rozwiązaniem niż bieganie po mapach w poszukiwaniu rozrzuconych na nich ośrodków szkoleniowych. <br /><br />Przebieg misji w Windchaser jest całkowicie liniowy i zorganizowany zawsze wedle tego samego schematu. Każda mapka zawiera punkty obserwacyjne, które musimy przejąć by Chmurołap mógł swobodnie podróżować w ich pobliżu. Aby to zrobić, najpierw przedzieramy się przez armię przeciwników, a później stajemy w pobliżu wspomnianego punktu i czekamy aż licznik określający jego kontrolę osiągnie maksimum. Kiedy to nastąpi punkt kontrolny jest nasz i swobodnie kontynuujemy wycieczkę krajoznawczą. W między czasie pojawiają się też różne zadania poboczne. Sprowadzają się one jednak do wyeliminowania jakiegoś bydlaka, lub zdobycia wartościowego przedmiotu. Jak wcześniej wspomniałem, fabuła oraz towarzyszące jej zadania nie należą do szczególnie porywających.<br /><br /><img class="postimg" src="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/Windchaser_PC/Recenzja/th_rec_Windchaser_GC14.jpg" alt="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/Windchaser_PC/Recenzja/th_rec_Windchaser_GC14.jpg" /><br /><br />Brak polotu widać również w oprawie audio-wizualnej. O beznadziejnych monologach już wspomniałem, w samej rozgrywce jest natomiast nieco lepiej, aczkolwiek również nie ma czego wychwalać. Techland stanął co prawda na wysokości zadania i opracował pełną polską wersję językową, szkoda tylko, że jej jakość pozostawia sporo do życzenia. Częściowo winę za taki stan rzeczy ponosi jednak sam scenariusz, gro dialogów jest bowiem niewiarygodnie naiwnych.<br /><br />Graficznie, Windchaser stoi na średnim poziomie. Nie znalazłem w nim żadnych szczególnie wstrętnych elementów, lecz nie dostrzegłem również niczego porywającego. Świat jest stosunkowo pusty, ziemia to w znacznej części jedna tekstura, a różnorodność napotkanych kreatur jest o wiele zbyt mała. Dziwnie wyglądają także animacje, zarówno postaci, jak i samego Chmurołapa &#8211; porusza się skokowo i mało naturalnie. Od gier wydawanych w dzisiejszych czasach można wymagać zdecydowanie więcej!<br /><br />Podsumowując, Windchaser to całkiem ciekawa koncepcja, która niestety nieco leży w kwestii wykonania. Gra nie jest zła, aczkolwiek nie należy też do kategorii tytułów must have! Jeśli jego unikatowy świat oraz nietypowo rozwiązany system walki do Ciebie przemawiają, to jak najbardziej pędź do sklepu i dokonaj zakupu, nim to jednak zrobisz sprawdź najnowsze dzieło Chimera Entertainment pogrywając przez jakiś czas w demko. Nie ulega wątpliwości, że jest to tytuł dla wybrańców!]]></description>
<pubDate>Czwartek 27 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 27 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Lost Planet: Extreme Condition</title>
<link>http://www.game-city.pun.pl/viewtopic.php?pid=69#p69</link>
<guid isPermaLink="false">69@http://www.game-city.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Producent: Capcom<br />Wydawca: Capcom<br />Dystrybutor: CD Projekt<br />Premiera Świat:&nbsp; &nbsp; 26 czerwca 2007<br />Premiera Polska: 30 sierpnia 2007<br />Strona Domowa: <a href="http://www.lostplanet-thegame.com/" target="_blank" rel="nofollow">http://www.lostplanet-thegame.com/</a><br />Gatunek: Akcja / Strzelanka<br />Inne Platformy: X360, PS3<br /><br /><span style="color: #00FF00">Plusy:<br />+ świetna oprawa audio-wizualna.<br />+ ciekawa fabuła.<br />+ modele obcych.<br />+ tryb Multiplayer.</span><br /><br /><span style="color: red">Minusy:<br />- nieco krótka.<br />- sztywne dialogi.<br />- spore wymagania sprzętowe.<br /></span><br /><br />Strzelanek, których akcja rozgrywa się w czasie Drugiej Wojny Światowej mamy naprawdę bardzo dużo. Choć nowe produkcje wciąż wychodzą i co jakiś czas trafia się perełka, którą nikt nie może pogardzić, to jednak powoli zaczyna się graczom przejadać ciągłe eksploatowanie tej samej tematyki. Producenci zauważyli na szczęście tendencję spadkową i postanowili poszukać alternatywnych źródeł inspiracji, a co za tym idzie przygotować dla wszystkich maniaków strzelania zupełnie świeże i intrygujące przygody.<br /><br />Jednym z takich deweloperów jest słynny na cały świat Capcom. Ludzie pracujący dla wspomnianego studia zdecydowali się opracować grę zatytułowaną Lost Planet: Extreme Condition i oddać w ręce graczy przygodę jakiej jeszcze nigdy wcześniej nie mieli okazji przeżyć.<br /><br />Fabuła Lost Planet: Extreme Condition rozgrywa się na odległe, skutej lodem planecie nazwanej E.D.N. III! Świat ten do pewnego stopnia przypomina nasz ziemski, przy czym na E.D.N. III nie znajdziemy pięknych połaci lasów, błyszczących źródeł wody czy też kołyszących się na wietrze traw. Cały glob przypomina ziemskie bieguny, a panujące tam warunki nie są w stanie podtrzymać praktycznie żadnego życia. Ludzie przebywający na planecie zmuszeni są nosić specjalne kombinezony i korzystać ze specjalnego rodzaju energii termalnej, której źródłem są jedyni rezydenci E.D.N. III &#8211; rasa obcych nazwana przez ziemian Akrid. Aby wydobyć ze stworzeń energię termalną należy je oczywiście zabić, a najlepszym sposobem na osiągnięcie celu jest opracowanie skutecznego rodzaju broni. W tym właśnie momencie wkraczają sporych rozmiarów mechaniczne skorupy nazwane VS (Vital Suit) . Dzięki nim ludzie mają szansę aby pokonać rasę Akrid i następnie doprowadzić planetę do stanu użyteczności.<br /><br /><img class="postimg" src="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/LostPlanetExtremeCondition_PC/Recenzja/th_rec_lost_planet_010.jpg" alt="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/LostPlanetExtremeCondition_PC/Recenzja/th_rec_lost_planet_010.jpg" /><br /><br />Niestety to, co w teorii prezentowało się tak wspaniale nie jest takie łatwe do osiągnięcia. Akrid bronią się całymi siłami, a do wojny dodatkowo dołączają się grupy śnieżnych piratów, które nie chcą pozwolić na dewastację planety, lub po prostu chcą na własną rękę tego dokonać. Czynnikiem spornym może być także drzemiąca w ciałach obcych energia termalna. Niestety nie jestem w stanie ze 100% pewnością powiedzieć Wam o co dokładnie chodzi piratom. Po prostu tłuką się między sobą, przy okazji mordując także pracowników tajemniczej firmy Nevec. Nie będę jednak zdradzał zbyt szczegółów krążących wokół wspomnianej korporacji, bowiem musiałbym wówczas wyjaśnić zawiłości fabuły. Wspomnę jedynie, że Nevec chce wprowadzić w życie operację nazwaną Frontier Project, której głównym celem jest ogrzanie planety i zapewnienie gatunkowi ludzkiemu normalnej egzystencji.<br /><br />Głównym bohaterem Lost Planet: Extreme Condition jest młody chłopak o imieniu Wayne. Zostaje on znaleziony pod stertą śniegu przez małą grupę śnieżnych piratów. Niestety jego pamięć jest praktycznie zerowa, nie może sobie przypomnieć co działo się przed wylądowaniem w śniegu, pamięta jedynie walkę z potężnym Akridem, zwanym Green Eye. W trakcie starcia ginie jego ojciec, a chłopak ledwie uchodzi z życiem. Teraz postanawia odnaleźć monstrum i zemścić się za śmierć ojca. Nie wie jednak, że kolejne kroki zbliżające go w stronę ostatecznego starcia ujawnią głęboko sięgającą konspirację, która na zawsze zmieni jego poglądy na poprzednie znajomości. Cały wątek fabularny przedstawiony jest w postaci filmów przerywnikowych łączących kolejno następujące po sobie misje. Każda scenka prezentuje się bardzo dobrze i jest całkiem sporej długości. Dzięki temu dowiadujemy się wielu ciekawych rzeczy na temat Wayne&#8217;a, jego przeszłości oraz przyszłości.<br /><br />Nie ma więc na co czekać tylko wyruszyć na poszukiwania własnego przeznaczenia. Wskakujemy więc w pierwszego VS i kroczymy w stronę chwały i zwycięstwa. Podróż po zmrożonej planecie nie należy do łatwych, jest ona bowiem pełna obcych form życia, a dodatkowo przez cały czas musimy zwracać na poziom posiadanej energii termalnej. Kiedy jej zasoby spadną do zera Wayne po porostu zamarznie i będziemy zmuszeni zaczynać od początku. Na szczęście pojemnik przechowujący energię jest całkiem sporych rozmiarów i dość łatwo go uzupełnić zbierając pomarańczowo-żółtą plazmę wypadającą z każdego zatłuczonego robala (oczywiście im większa paskuda, tym więcej energii). Dobrym źródłem &#8222;sił witalnych&#8221; są także porozrzucane w różnych miejscach kontenery. Aby wydobyć z nich energię wystarczy po prostu rozwalić pojemnik.<br /><br />Lost Planet: Extreme Condition jest grą nastawioną głównie na szybkie i mordercze starcia z innymi ludźmi, a przede wszystkim z rasą Akrid. Wayne do swojej dyspozycji ma kilka różnych pukawek, począwszy od pistoletów i karabinów, a na broni laserowej skończywszy. Podręczne giwery stanowią świetne źródło ołowiu, nie są jednak najważniejsze w arsenale naszego protegowanego. Główne skrzypce grają tutaj wspomniane powyżej roboty nazwane VS. Każda maszyna posiada odmienną charakterystykę, dzięki czemu jedne roboty są szybkie, inne mają mocniejszy pancerz a jeszcze inne bez problemu wyskakują na kilkanaście metrów w górę. Pod koniec zabawy dostaniecie także możliwość pokierowania kilkoma maszynami ze stajni firmy Nevec. Ich roboty posiadają specjalne wiertła i opcję zmiany wyglądu, dzięki której poruszają się w postaci czołgu oraz mechanicznego pająka. Najbardziej wyjątkowym modelem VS jest jednak robot zostawiony Wayne&#8217;owi przez jego ojca. W porównaniu z innymi rodzajami VS jest on znacznie szybszy, ma twardszy pancerz i kilka innych dodatkowych bajerów, których nie chcę jednak wymieniać. Ich odkrycie stanowi bowiem część linii fabularnej i jeden z ciekawszych momentów w grze, nie chcę więc nikomu psuć zabawy.<br /><br /><img class="postimg" src="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/LostPlanetExtremeCondition_PC/Recenzja/th_rec_lost_planet_015.jpg" alt="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/LostPlanetExtremeCondition_PC/Recenzja/th_rec_lost_planet_015.jpg" /><br /><br />Mądrym posunięciem ze strony firmy Capcom było umożliwienie zmiany uzbrojenia kierowanej maszyny. Dzięki temu, gracz może podejść do kilku różnych robotów, odpiąć niesione przez nią pukawki i następnie zamontować je do egzemplarza, który ma zamiar pilotować. Ilość giwer ograniczona została do dwóch ( po jedną na stronę ) , w każdej chwili można jednak wrócić i podmienić posiadane uzbrojenie na inne. W trakcie rozgrywki będziecie to robić wielokrotnie, bowiem różne rodzaje obcych reagują odmiennie na ten sam rodzaj broni.<br /><br />W Lost Planet: Extreme Condition spotykamy wiele odmiennych gatunków Akrid. Są wśród latające ośmiornice, modliszko-podobne olbrzymy, opancerzone żuki oraz kilka bardziej konkretnych bestii, które potraktowano jako bossów. Likwidacja zwykłych gamoni nie wymaga zbytniego kunsztu, wystarczy bowiem wycelować i strzelać gdzie popadnie. Najlepszym sposobem jest co prawda ładowanie w świecące na pomarańczowo miejsca, ale i bez tego można sobie poradzić. Z bossami sprawa wygląda nieco inaczej, każdy z nich ma swój słaby punkt, którego znalezienie stanowi klucz do sukcesu. Pomimo tego, że większość pięt achillesowych jest widocznych na pierwszy rzut oka, to jednak co jakiś czas trzeba nieco pokombinować aby znaleźć właściwe rozwiązanie. Kiedy się Wam to uda, pokraka szybko odejdzie w zaświaty. Do zwycięstwa z twardszymi odmianami Akrid potrzeba biegłej znajomości obsługi pilotowanego w danym momencie VS. Wayne bez mechanicznej skorupy jest bowiem powolny i ograniczony, a co za tym idzie raczej nie ma szans w starciu z monstrami. Ta sama zasada obowiązuje w pojedynkach z innymi VS!<br />[html]&lt;object width=&quot;500&quot; height=&quot;405&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/y1uQ9w6aZJw&hl=pl&fs=1&color1=0xe1600f&color2=0xfebd01&border=1&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/y1uQ9w6aZJw&hl=pl&fs=1&color1=0xe1600f&color2=0xfebd01&border=1&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;405&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;[/html]<br />Jak wspomniałem na początku akcja gry ma miejsce na odległej planecie doszczętnie skutej lodem. Co jakiś czas opuszczamy jednak mroźne pustkowia, na których nigdy nie przestaje padać śnieg i zaglądamy do wnętrz równie mroźnych fabryk czy opuszczonych miast. Misje rozgrywające się pośród czterech ścian stanowią świetną odskocznię od ciągłego śniegu i sprawiają, że Lost Planet: Extreme Condition nawet na chwilę nie zaczyna się nudzić. Ciągła akcja, zmiany lokacji, różne rodzaje robi i VS-ów oraz intrygująca fabuła trzymają gracza w napięciu od pierwszych minut do ostatniej sekundy zabawy. <br /><br />Osoby lubiące rozgrywki wieloosobowe także nie będą narzekać na brak wrażeń. Capcom uzbroił bowiem Lost Planet: Extreme Condition w przyjemnie przygotowany model Multiplayer, pozwalający na bitwy pomiędzy osobami z całego świat. Kod sieciowy gry jest oczywiście świetnie dopracowany, a cztery tryby zabawy zapewniają wiele godzin biegania i strzelania. W sumie między sobą tłucze się 16 graczy, mają oni dostęp do 8 map oraz 4 modeli zabawy: deathmatch, team deathmatch, wszyscy na jednego oraz tzw. post grab, który wymaga od graczy przejmowania wszystkich dostępnych na mapie punktów strategicznych i następnie utrzymania ich przy ciągłym naporze sił nieprzyjaciela. Tryb Multiplayer stanowi wspaniałe uzupełnienie części dla pojedynczego gracza i pozwala na znaczące przedłużenie okresu obcowania z grą.<br /><br /><img class="postimg" src="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/LostPlanetExtremeCondition_PC/Recenzja/th_rec_lost_planet_018.jpg" alt="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/LostPlanetExtremeCondition_PC/Recenzja/th_rec_lost_planet_018.jpg" /><br /><br />Myślę, że na koniec warto wspomnieć jeszcze o technicznej stronie Lost Planet: Extreme Condition. Najnowsze dzieło firmy Capcom jest jedną z niewielu gier, które w znaczącym stopniu wykorzystują możliwości bibliotek DirectX 10. Generowana na ekranie monitora grafika pełna jest wspaniale opracowanych efektów specjalnych, wysokiej jakości tekstur, oraz płynnie animowanych i świetnie zaprojektowanych modeli postaci. Graficzne bajery uzupełnia równie dobra ścieżka dźwiękowa, której jedynym minusem są nieco słabej jakości dialogi. Nagrane zostały co prawda dobrze, są jednak jakoś mało prawdziwe i naturalne. Ale być może to tylko moje wrażenie! Niestety aby cieszyć się wszystkimi wspaniałościami trzeba posiadać mocnego kompa.<br /><br />Lost Planet: Extreme Condition to bardzo dobra gra akcji, która swoją grywalność zawdzięcza szybkim i dynamicznym pojedynkom, oraz świetnie zaprojektowanym modelom VS-ów. Myślę, że każdy właściciel blaszaka będzie zadowolony posiadając ją w swojej kolekcji!]]></description>
<pubDate>Âroda 26 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 26 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>O Hyper</title>
<link>http://www.game-city.pun.pl/viewtopic.php?pid=68#p68</link>
<guid isPermaLink="false">68@http://www.game-city.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Gry komputerowe i wideo, Internet, technologia, świat grafiki oraz elektronicznych mediów przeżywają okres dynamicznego rozwoju. Wiąże się z nimi zupełnie nowy styl życia, niemal cała kultura. Wirtualny świat przeniknął do filmu, reklamy, mody i muzyki. Reagując na olbrzymie zainteresowanie i rozwój multimediów, platforma cyfrowa CYFRA+ stworzyła czterogodzinny blok programowy HYPER. Jest on przeznaczony dla miłośników wirtualnej rzeczywistości, fanów futurystycznego świata i pasjonatów anime. HYPER powstał 1 września 2001 roku i jest emitowany w godzinach od 21.00 - 01.00, w paśmie stacji ZIGZAPA. HYPER dociera za pośrednictwem sieci TV kablowej i platformy cyfrowej CYFRA+ do około 2,9 mln gospodarstw domowych.<br /><br />Niemal od początku swego istnienia HYPER jest uznawany za wiodący, opiniotwórczy program telewizyjny o tej tematyce w naszym kraju. Widzowie chwalą go za fachowość, rzetelność, różnorodność materiałów i interesującą zawartość oraz za to, iż stanowi ciekawą rozrywkę.<br /><br />HYPER to program, który wciąż powiększa swoją ofertę, zdobywając coraz liczniejszą i - co ważne - wierną widownię. Aktualnie na jego antenie emitowane są prezentacje najnowszych hitów ze światowego rynku gier komputerowych i telewizyjnych, reportaże ukazujące kulisy powstawania polskich produkcji oraz przybliżające widzom wydarzenia ze świata gier komputerowych, a także wywiady z twórcami gier. HYPER to oczywiście program nie tylko o grach. Na antenie emitowane są także materiały dotyczące najnowszych produkcji filmowych oraz seriale anime.<br /><br />HYPER nadaje za pośrednictwem satelity Hot Bird 7A (Eutelsat), transponder 119, pozycja: 13°East, częstotliwość: 10,892 GHz, polaryzacja pozioma (H).]]></description>
<pubDate>Âroda 26 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 26 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Kontakt</title>
<link>http://www.game-city.pun.pl/viewtopic.php?pid=67#p67</link>
<guid isPermaLink="false">67@http://www.game-city.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Redakcja:<br />hyper@cplus.com.pl<br /><br /> <br /><br />Kontakt dla zainteresowanych ofertą CYFRY+<br />022 220 00 00<br /><br />Kontakt dla Abonentów<br />INTERNETOWE CENTRUM ABONENTÓW - <a href="http://www.ica.cyfraplus.pl" target="_blank" rel="nofollow">www.ica.cyfraplus.pl</a><br />Infolinia: 0 801 066 066 lub 022 310 45 45<br />Oficjalna strona CYFRY+ <a href="http://www.cyfraplus.pl" target="_blank" rel="nofollow">www.cyfraplus.pl</a><br />PUNKTY SPRZEDAŻY CYFRY+ <br /><br /><br /> <br /><br />Prosimy o bezpośredni kontakt z wybraną telewizja kablową SIECI TV KABLOWYCH, w którch dostepny jest kanał Hyper.<br /><br /><br /> <br /><br />DZIAŁ PRASOWY HYPERA<br />Agnieszka Pieńczykowska<br />Al. Jerozolimskie 87, 02-001 Warszawa<br />tel. 0-22 33 10 695<br />email:zigzap@prplus.pl<br />W sprawach programowych: hyper@cplus.com.pl<br /><br /><br /> <br /><br />DZIAŁ DYSTRYBUCJI W SIECIACH KABLOWYCH CANAL+ CYFROWY<br />al. gen. W. Sikorskiego 9, 02-758 Warszawa<br /><br />tel. 0-22 32 82 542, 0-22 32 82 544<br />tel. 0-22 32 82 545, 0-22 32 82 576<br />fax. 0-22 32 82 612<br /><br />email: cable@cplus.com.pl<br /><br />Kanał Hypera można oglądać w wybranych hotelach na terenie Polski <br /><br /><br /> <br /><br />Obsługą sprzedaży czasu reklamowego w kanałach CANAL+, CANAL+ Sport, ale kino!, MiniMini, ZigZap, Planete, Kuchnia.tv i Domo zajmuje się agencja At Media.<br />Sprzedażą reklamy na naszej stronie zajmuje się ARBOnetwork.]]></description>
<pubDate>Âroda 26 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 26 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Electronic Entertainment Expo</title>
<link>http://www.game-city.pun.pl/viewtopic.php?pid=66#p66</link>
<guid isPermaLink="false">66@http://www.game-city.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[ELECTRONIC ENTERTAINMENT EXPO - częściej określane mianem po prostu E3 - to jedna z największych, jeśli nie największa impreza na świecie związana z grami wideo. Show odwiedzać mogą tylko ludzie z branży oraz dziennikarze, co dodaje mu prestiżu. Tradycyjnie E3 było organizowane w maju w hali Los Angeles Convention Center w Los Angeles. Pierwsze E3 zostało zorganizowane w 1995 roku, a w latach 90. przez dwa lata impreza odbywała się w Atlancie.<br /><br />Przez dwa lata organizatorzy zmieniali formułę z wielkiego show na rzecz bardziej merytorycznych konferencji, które odbywały się w czasie wakacji. Eksperyment się nie udał i E3 powrócił z wielkimi, mocarstwowymi planami - w pierwszym tygodniu czerwca oczy wszystkich miłośników gier znów zwrócone były na Los Angeles. Tam też zwróciły się kamery Hypera. <br /><br />Zapraszamy do oglądania relacji z E3 - będą tradycyjne reportaże, niespodzianki, materiały uzupełniające i inne przyjemności.<br /><br />Pod tym adresem znajdziecie filmy z e3 <a href="http://www.hyper.pl/e3" target="_blank" rel="nofollow">KLIK</a><br /><br /><img class="postimg" src="http://cdn1.gamepro.com/article_img/e3expo/static/downloads/wallpaper/Wall1_800x600.jpg" alt="http://cdn1.gamepro.com/article_img/e3expo/static/downloads/wallpaper/Wall1_800x600.jpg" />]]></description>
<pubDate>Âroda 26 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 26 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Problem, napisz</title>
<link>http://www.game-city.pun.pl/viewtopic.php?pid=65#p65</link>
<guid isPermaLink="false">65@http://www.game-city.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Masz problem przy instalacji, problem z przejściem poziomu lub misji to miejsce dla ciebie napisz my pomożemy!!!!]]></description>
<pubDate>Âroda 26 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 26 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Time Shift</title>
<link>http://www.game-city.pun.pl/viewtopic.php?pid=64#p64</link>
<guid isPermaLink="false">64@http://www.game-city.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Producent: Saber Interactive<br />Wydawca: Vivendi Universal Game<br />Dystrybutor: CD Projekt<br />Premiera Świat:&nbsp; &nbsp; 30 października 2007<br />Premiera Polska: 16 listopada 2007<br />Strona Domowa: <a href="http://www.timeshiftgame.com/us/" target="_blank" rel="nofollow">http://www.timeshiftgame.com/us/</a><br />Gatunek: Akcja / Strzelanka<br />Inne Platformy: XBOX, X360, PS3&nbsp; <br /><br /><span style="color: #00FF00">Plusy:<br />+ świetne projekty lokacji.<br />+ manipulowanie czasem.<br />+ ciekawy tryb multi.<br />+ bardzo dobra grafika</span><br /><br /><span style="color: red">Minusy:<br />- problemy z płynnością.<br />- słaba fabuła.<br />- kulawe dialogi.</span><br /><br />Firma Saber Interactive nie jest szczególnie dobrze znanym i docenianym producentem gier komputerowych. Deweloper ma na swoim koncie jedynie strzelankę zatytułowaną Will Rock oraz niedawno wydaną produkcję ochrzczoną TimeShift. Program pierwotnie tworzony był na konsolę Xbox, jednak kiedy miał on się pojawić na półkach sklepowych wydawca i producent zdecydowali, że potrzebują więcej czasu na dopracowanie projektu. Minęło ponad rok czasu, gra przeszła totalną przebudowę i przerodziła się z nisko budżetowej produkcji w niezwykle udany tytuł, który prezentuje się nadzwyczajnie praktycznie pod każdym względem.<br /><br />Fabuła TimeShift przenosi nas do bliżej nieokreślonego czasu, w którym naukowcom udało się wynaleźć urządzenie umożliwiające manipulowanie czasem. Głównym bohaterem jest fizyk, który z powodu dziwnego zbiegu okoliczności ląduje w alternatywnej rzeczywistości. Przed przystąpieniem do rozgrywki, widzimy jak nasz heros biegnie korytarzem ośrodka badawczego, który lada moment wybuchnie z powodu umieszczonej w nim bomby. Ładunek wybuchowy podłożył szaleniec, który zanim nastąpi eksplozja wykorzystuje specjalny kombinezon do przeniesienia się w czasie. Aby uratować znajdującą się wewnątrz kobietę oraz innych naukowców, nasz protegowany wskakuje w podobny strój i aktywuje jego właściwości manipulacją czasoprzestrzenną. Niestety jego ubranko nie działa tak jak powinno i zamiast cofnąć się jedynie kilka minut, bohater wędruje kilkadziesiąt lat wstecz i dodatkowo do alternatywnej rzeczywistości. Teraz musi odszukać pierwszy kostium, bowiem tylko dzięki niemu jest w stanie wrócić do swoich czasów.<br /><br /><img class="postimg" src="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/TimeShift_PC/Recenzja/th_rec_ts_000.jpg" alt="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/TimeShift_PC/Recenzja/th_rec_ts_000.jpg" /><br /><br />TimeShift to dynamiczna gra akcji, która już od pierwszych sekund rozgrywki rzuca nas w sam środek zadymy. Zabawa na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym i można nawet powiedzieć, że jest standardowa. Po chwili okazuje się jednak, że deweloperzy wrzucili do programu kilka ciekawych zdolności specjalnych, pozwalających na manipulowanie czasem. Jak wspomniałem, główny bohater siedzi w bardzo wyjątkowym kombinezonie. Dzięki niemu jest w stanie zatrzymywać czas, cofać go oraz spowalniać. Opcje te są wręcz niezastąpione podczas walki z przeważającymi siłami wroga, autorzy postarali się jednak aby wykorzystać je również do rozwiązywania zagadek logicznych.<br /><br />Lokacje w TimeShift wymagają posługiwania się specjalnymi cechami kostiumu. Każda mapa została przygotowana bardzo dobrze, jest sporych rozmiarów i nie można narzekać na brak różnorodności. Mi osobiście najbardziej podobał się poziom, w którym spacerowałem w wielkiej fabryce. Znajdowała się w niej ogromna hala z poruszającymi się dookoła mechanizmami oraz dziesiątkami źródeł światła, rzucającymi cienie na wszystkie powierzchnie - efekt jest po prostu wspaniały i w żadnej innej grze nie widziałem czegoś podobnego &#8211; nawet w tytułach, których ogólna prezencja stoi na wyższym poziomie niż TimeShift. Choć gra momentami potrafi oczarować swoim urokiem, to jednak grafika w niej jest bardzo zróżnicowana. Natrafiamy na elementy zrealizowane idealnie, oraz wiele mniej urokliwych, których opracowanie stoi na niższym poziomie. O tym jednak napiszę szerzej nieco później&#8230;<br /><br />[html]&lt;object width=&quot;425&quot; height=&quot;344&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/mRsCjxout40&hl=pl&fs=1&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/mRsCjxout40&hl=pl&fs=1&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; width=&quot;425&quot; height=&quot;344&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;[/html]<br /><br />Jak wspomniałem przed chwilą, projekty lokacji w grze są bardzo ciekawie przygotowane i zróżnicowane. Oprócz nadmienionej fabryki, wędrujemy także pośród zdezelowanych ulic miasta, ogromnych lasów oraz mroźnych pustkowi. Co jakiś czas natrafiamy na jakąś zagadkę logiczną wymagającą manipulacji czasem. Musimy przebiegnąć pod szybko zamykającymi się drzwiami, jednocześnie włączyć dwa odległe przełączniki, lub też cofnąć wybuchające przejście i następnie bezpiecznie przedostać się na drugą stronę. Łamigłówki nie są szczególnie skomplikowane, stanowią jednak świetną odskocznię od ciągłego biegania i tłuczenia setek wyskakujących ze wszystkich stron oponentów.<br /><br />Aby poradzić sobie z bydlakami nasz bohater posiada do swojej dyspozycji spory arsenał różnego rodzaju pukawek. Zabawę zaczynamy jedynie ze skromnym pistoletem, a w miarę progresji znajdujemy karabin maszynowy, strzelbę, wyrzutnię rakiet oraz kilka mniej standardowych pukawek strzelających wiązkami energii zamiast ołowiem. Broń jest ciekawie zaprojektowana i co najważniejsze niezwykle przyjemnie się z niej korzysta. Podczas rozgrywki możemy jednocześnie dzierżyć tylko trzy różne giwery, a co za tym idzie warto posiadać przy sobie spluwę przydatną do każdej sytuacji: walki w zwarciu, starć na odległość oraz zgrzytów z mocniejszymi oponentami. Dla mnie najskuteczniejsza okazała się kombinacja karabinu, strzelby oraz kuszy. Ta mieszanka pomogła mi przetrwać nawet najgroźniejsze momenty w grze!<br /><br /><img class="postimg" src="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/TimeShift_PC/Recenzja/th_rec_ts_001.jpg" alt="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/TimeShift_PC/Recenzja/th_rec_ts_001.jpg" /><br /><br />Broń w TimeShift jest bardzo przyjemnie zrealizowana, nie jest ona jednak najważniejszym elementem programu. Zdecydowanie najciekawszym aspektem projektu jest możliwość kombinowania czasem, z której podczas zabawy korzystałem wielokrotnie. Wchodząc do pokoju pełnego oszołomów, wystarczy nacisnąć odpowiedni przycisk, aby czas się zatrzymał lub zwolnił, umożliwiając nam tym samym rozbrojenie lub zatłuczenie oponentów zanim ci skapną się o co chodzi. Reakcja wroga na podkradnięcie mu giwery jest po prostu genialna. Kiedy zatrzymamy czas, możemy podejść do oponenta i zwinąć trzymaną przez niego pukawkę. Następnie wyłączamy funkcjonalność kombinezonu, a przed nami stoi totalnie zdezorientowana sierota, która wciąż stara się nacisnąć na spust. Akcja ta spodobała mi się tak bardzo, że zamiast zabijać od razu, rozbrajałem przeciwników kiedy tylko nadarzyła się ku temu okazja.<br /><br />Modyfikacja upływu czasu jest przydatna nie tylko do ataku, lecz również obrony w wielu niezwykle groźnych sytuacjach. Dla przykładu kiedy leci w naszą stronę granat możemy zatrzymać czas i odsunąć się poza obszar eksplozji. Gdy granat przyczepi się do naszego ciała, włączamy opcję cofania czasu, a broń odkleja się i leci w stronę nadawcy. Dzięki umiejętności manipulowania czasem możemy także zatrzymać i zniszczyć lecącą w naszą stronę rakietę, przechodzić przez ogień, a także spacerować po powierzchni wody. Rozgrywka w TimeShift nie przypomina niczego, z czym miałem wcześniej do czynienia! Gracz jest tutaj bogiem i nikt nie jest dla niego prawdziwym zagrożeniem!<br /><br />Wiele ciekawych rozwiązań znaleźć można także w trybie rozgrywki wieloosobowej. Mamy tutaj do czynienia ze standardowymi modelami zabawy, takimi jak Deathmatch, Team Deathmatch itd. Innowacją w nich jest zastosowanie specjalnych granatów czasowych, tworzących bańkę wpływającą na wszystkie znajdujące się w jej wnętrzu obiekty. Nadaje to niezwykłego obrotu akcji i sprawia, że zabawa jest po prostu świetna. Jestem przekonany, że wielu graczy mordujących się wzajemnie w świecie Halo 3, przerzuci się choć na kilka dni lub tygodni do uniwersum TimeShift!<br /><br />Niestety gra pomimo dziesiątek zalet posiada kilka drobnych wad, które spowodowały obniżenie punktacji końcowej. Po pierwsze silnik graficzny, choć bardzo zaawansowany i generujący wysokiej jakości obraz, potrafi co jakiś czas konkretnie zamulić. Obniżka płynności animacji nie jest duża i nie zdarza się często, myślę jednak, że przy obecnym sprzęcie nie powinno być żadnych tego typu problemów. Drugim największym niedociągnięciem jest nieco kulawa fabuła, praktycznie od początku do końca zabawy nie jesteśmy przekonani co robimy w danym momencie i dlaczego to robimy. Pchamy się do przodu tylko i wyłącznie dlatego, że gra charakteryzuje się ogromną grywalnością i zapewnia mnóstwo zabawy!<br /><br /><img class="postimg" src="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/TimeShift_PC/Recenzja/th_rec_ts_002.jpg" alt="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/TimeShift_PC/Recenzja/th_rec_ts_002.jpg" /><br /><br />Techniczna strona TimeShift prezentuje się nadzwyczaj dobrze. Studio Saber Interactive wykonało kawał dobrej roboty, tworząc silnik graficzny programu i muszę szczerze przyznać, że byłem bardzo pozytywnie zaskoczony kiedy pierwszy raz odpaliłem grę. Wspomniałem wcześniej o świetnej grze światła i cieni, a teraz wypadało by jeszcze nadmienić, że gra charakteryzuje się płynną animacją, wysokiej jakości modelami oraz przyjemnymi efektami specjalnymi. Całość uzupełniają dynamiczne efekty dźwiękowe, miła dla ucha muzyka i nieco kulawo nagrane dialogi. Te ostatnie nie przeszkadzają w żaden sposób, w czerpaniu przyjemności z zabawy!<br /><br />Podsumowując, Timeshift to dla mnie ogromne zaskoczenie. Spodziewałem się przeciętnej strzelanki, która przyciągnie mnie do siebie jedynie na kilkadziesiąt minut. Ostatecznie przeszedłem całą grę i myślę, że w wolnej chwili jeszcze raz zdecyduje się na manipulowanie czasem!]]></description>
<pubDate>Âroda 26 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 26 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Crysis</title>
<link>http://www.game-city.pun.pl/viewtopic.php?pid=63#p63</link>
<guid isPermaLink="false">63@http://www.game-city.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Producent: Crytek Studios<br />Wydawca: Electronic Arts Inc.<br />Dystrybutor: Electronic Arts Polska<br />Premiera Świat: 14 listopada 2007<br />Premiera Polska: 16 listopada 2007<br />Strona Domowa: <a href="http://games.ea.com/crysis" target="_blank" rel="nofollow">http://games.ea.com/crysis</a><br />Gatunek: Akcja / Strzelanka<br /><br /><span style="color: #00FF00">Plusy:<br />+ genialna oprawa wizualna.<br />+ bardzo dobry dźwięk.<br />+ duża grywalność.<br />+ zaawansowana sztuczna inteligencja.<br />+ rozbudowany model fizyki.<br />+ świetny tryb multi.</span><br /><br /><span style="color: red">Minusy:<br />- duże wymagania sprzętowe.</span><br /><br />W firmie Crytek bez wątpienia pracują jedni z najbardziej utalentowanych twórców gier komputerowych. Ekipa składa się z elity specjalistów od silników graficznych, świetnych dźwiękowców i grafików oraz dyrektorów kreatywnych, dzięki którym powoływane do życia światy prezentują się bardzo realistycznie i co najważniejsze oferują mnóstwo dobrej zabawy. Wszystkie wymienione działy studia idealnie ze sobą współgrają i wypuszczają na rynek wirtualnej rozrywki prawdziwe perełki. Idealnym przykładem takiego właśnie tytułu, jest wydany kilka dni temu Crysis!<br /><br />Wielu graczy twierdzi, że wspomniany tytuł jest jedynie lekko poprawioną wersją gry zatytułowanej Far Cry, ja natomiast uważam, że Crysis to kolejny krok dla gier komputerowych. Przez najbliższe lata deweloperzy z innych firm będą starali się podpatrywać pomysły wdrożone przez Crytek, by ich własne dzieła choć w małym stopniu przypominały osiągnięcie niemieckich wirtuozów. Mam tutaj na myśli nie tylko genialną oprawę audio-wizualną, lecz również zaawansowane algorytmy sztucznej inteligencji, realistyczny model fizyki oraz grywalność, która stanowi trzon programu i to ona decyduje o jego wartości.<br /><br />Fabuła Crysis przenosi nas na tropikalną wyspę. Jedni mogą to uważać za wadę, bowiem akcja Far Cry również wrzucała gracza do świata tropików, ja jednak twierdzę, że przedstawienie sugestywnie wyglądającej dżungli nie jest łatwe i deweloperzy potraktowali to jako wyzwanie. Zresztą podczas wywiadu nakręconego na potrzeby filmu opowiadającego o procesie powstawania Crysis, dyrektor kreatywny powiedział, że tworząc Far Cry nie bardzo wiedzieli jak dokładnie powinna wyglądać tropikalna dżungla, był to tylko i wyłącznie swego rodzaju zarys, który następnie miał zostać rozwinięty. Dopiero raj tudzież piekło zaprezentowane w Crysis stanowi dokładne odwzorowanie zamierzeń autorów. Nieco więcej na temat całego świata i jego wyglądu napiszę jednak kilka akapitów poniżej, opisując oprawę audio-wizualną, teraz mam zamiar wrócić do wątku fabularnego.<br /><br /><img class="postimg" src="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/Crysis_PC/Recenzja/th_rec_crysis_000.jpg" alt="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/Crysis_PC/Recenzja/th_rec_crysis_000.jpg" /><br /><br />Jak wspomniałem trafiamy na tropikalną wyspę pośrodku oceanu. Gracz należy do elitarnego oddziału żołnierzy, którzy specjalizują się w wypełnianiu najtrudniejszych, najbardziej skomplikowanych zadań. Wyruszając na swoją kolejną misję nie spodziewają się oni jednak, że zielony raj bardzo szybko zamieni się w prawdziwe piekło, a to za sprawą odkrytych przez naukowców dziwnych artefaktów, które okazały się nie być ziemskiego pochodzenia. Wykopki &#8211; jak to zawsze bywa &#8211; doprowadziły do uwolnienia wielu różnych pokrak, które teraz sieją spustoszenie pośród ludności wyspy oraz przebywających tam żołnierzy. Niestety nasza ekipa trafia w sam środek zadymy, a ingerencja ostatecznie kończy się dosyć tragicznie. Zostajemy bowiem totalnie sami, otoczeni kosmicznymi dziwolągami oraz całymi plutonami Koreańczyków &#8211; czyżbym zapomniał nadmienić, że po wyspie wszędzie biegają skośnoocy wojacy&#8230;? No cóż, teraz już wiecie, że nie będzie łatwo przetrwać i przy okazji dowiedzieć się co ciekawego znaleźli naukowcy i czego na wyspie szukają smakosze potraw ryżowych!<br /><br />Sytuacja wygląda nieciekawie, szczególnie z powodu przeważających sił wroga oraz śmigających wszędzie dookoła dziwadeł. Na domiar złego Koreańczycy do swojej dyspozycji mają ogromny arsenał uzbrojenia, w którego skład wchodzi nie tylko broń ręczna taka jak pistolety, karabiny, strzelby, wyrzutnie rakiet itd. lecz również wiele typów pojazdów lądowych, wodnych oraz powietrznych. Walka z oponentem nie będzie łatwa, na szczęście nasz bohater nie jest w swych zmaganiach całkowicie sam. Bez pomocy w postaci specjalnego kombinezonu bojowego byłby on w zasadzie bezbronny, nie tyle wobec żołnierzy wrogiej nacji, co przedstawicieli obcego gatunku. Ubiór sprawia, że zmieniamy się w prawdziwą maszynę do zabijania, której nikt, ani nic nie jest w stanie powstrzymać&#8230; no może ewentualnie głupota kontrolującego, bowiem gra wyklucza wszelkiego rodzaju akcje frontalne &#8211; oznaczają one śmierć na miejscu!<br /><br />Aby uniknąć bycia poszatkowanym niczym kapusta, poćwiartowanym jak marchewka lub podziurawionym jak ser szwajcarski, trzeba wykazać się umiejętnością kreatywnego myślenia. Kombinezon naszego herosa posiada kilka trybów funkcjonowania, które są po prostu niezbędne jeśli chcemy przeżyć na terenie nieprzyjaciela. Przy pomocy bardzo prostego i intuicyjnego systemu, możemy wybrać aby nano-ubranko: stwardniało oferując tym samym lepszą ochronę przed nadlatującymi kulami, poprawiło naszą siłę, zwiększyło refleks lub sprawiło, że przez krótką chwilę nie będziemy widoczni dla przeciwników. Te kilka skromnych opcji pozwala na zmienianie taktyki walki i dopasowywanie jej w taki sposób, aby jak najlepiej odpowiadała zaistniałej sytuacji. Deweloperzy pozostawili nam tutaj pełną swobodę i to gracz decyduje o tym jak ma ochotę przejść cały wątek fabularny.<br /><br /><img class="postimg" src="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/Crysis_PC/Recenzja/th_rec_crysis_001.jpg" alt="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/Crysis_PC/Recenzja/th_rec_crysis_001.jpg" /><br /><br />Do stworzenia odpowiedniego uczucia wolności autorzy wykorzystali także ogromnych rozmiarów świat, na który składają się piękne dżungle, piaszczyste plaże, wodospady, rzeki, osady, góry, jaskinie itd. W żadnym z tych miejsc nie jesteśmy skazani na podążanie wcześniej zdefiniowaną ścieżką, a co za tym idzie możemy dostosować strategię walki do własnych predyspozycji. Dla przykładu w jednej z pierwszych misji będziemy zmuszeni do odszukania zakładnika. Po kilku minutach węszenia okazuje się, że poszukiwana osoba przetrzymywana jest w samym środku koreańskiej bazy. W tej chwili możemy zdecydować czy chcemy podpieprzyć samochód przeciwnika, podjechać do drzwi frontalnych i wystrzelać wszystko co stanie nam na drodze; wyjść na jakieś wysokie wzgórze i z daleka ściągnąć oponentów przy pomocy snajperki; podpłynąć na łodzi i od tyłu tłuc zaskoczonych skośnookich; czy wreszcie włączyć tryb kamuflażu, zakradnąć się do środka po cichu i eliminować powoli lecz sukcesywnie każdego bandytę, nie wywołując tym samym alarmu. Podobnych akcji w trakcie rozgrywki napotkamy naprawdę dużo, a co za tym idzie zabawa w Crysis jest prawdziwie nieliniowa i nie zmusza nas do ślepego parcia do przodu. W rękach gracza pozostaje mnóstwo decyzji, które sprawiają, że czujemy się członkami świata gry, a nie tylko obserwatorami. Dzieło studia Crytek wciąga niczym tornado i bardzo ciężko jest się z niego wyrwać, nawet po ukończeniu całego wątku fabularnego!<br /><br />[html]&lt;object width=&quot;500&quot; height=&quot;405&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/Uy0KQaOtuzU&hl=pl&fs=1&color1=0x3a3a3a&color2=0x999999&border=1&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/Uy0KQaOtuzU&hl=pl&fs=1&color1=0x3a3a3a&color2=0x999999&border=1&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;405&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;[/html]<br /><br />Wspomniany kilka razy strój, choć przydatny do osiągnięcia zwycięstwa nie jest jedynym czynnikiem pozwalającym nam na zyskanie przewagi nad liczniejszym oponentem. Nasz bohater posiada przecież spory arsenał pukawek, na który składają się nie tylko giwery własne, lecz również spluwy podniesione spod nóg powalonych wrogów. Możemy więc posługiwać się wieloma odmiennymi pistoletami, karabinami, strzelbami, wyrzutniami rakiet oraz zestawem granatów na każdą okazję. Dodatkowo co jakiś czas mamy także okazję zasiąść za kierownicą pojazdu i siać spustoszenie przy pomocy zamontowanego na nim działka. Niestety jak wiadomo dżungla nie należy do zbyt przyjaznych samochodom miejsc, a co za tym idzie z pomocy mechanicznych bestii skorzystamy jedynie wędrując drogami. Przez większą część zabawy jesteśmy skazani tylko i wyłącznie na siłę własnych mięśni!<br /><br />Przeciwnicy oczywiście będą starali się utrudnić nam wszelkie zaplanowane zadania. Algorytmy sztucznej inteligencji w Crysis są bardzo dobrze opracowane i choć nie idealne oferują spore wyzwanie. Nawet na najniższym lub średnim stopniu trudności żołnierze koreańscy potrafią skutecznie chować się przed naszym ostrzałem, biegać w poszukiwaniu bardziej dogodnej pozycji do kontrataku, przegrupowywać się i atakować większymi grupami. Początkujących graczy na pewno niejednokrotnie zaskoczy oponent, który wykorzysta chwilę nieuwagi aby obejść ich dookoła i zaatakować z tyłu. Bardzo często zdarza się również, że wrogi żołnierz ukryje się za jakąś skałą nie dając żadnego znaku życia. Kiedy będziemy myśleli, że droga jest pusta i ruszymy do przodu, on nagle wyskoczy serwując nam serię śrutów z shotguna. SI w Crysis potrafi zaskoczyć i wykorzystuje wszelkie błędy gracza. Najbardziej hardkorowymi fanom strzelanek polecam włączenie rozgrywki na poziomie Trudnym lub Delta, w którym dodatkowo komunistyczni żołnierze przestają porozumiewać się w języku angielskim i gdakają w swoim ojczystym, czyniąc niemożliwym odgadnięcie ich kolejnego ruchu. Nawet aktywny kamuflaż nie stanowi dla nich problemu, bowiem będą rzucać granatami i strzelać w miejsce, w którym ostatni raz nas widzieli. Niejednokrotnie raniąc lub nawet zabijając głównego bohatera. Sztuczna inteligencja w Crysis to nie przelewki i widać, że deweloperzy poświęcili mnóstwo czasu na jej dopracowanie!<br /><br /><img class="postimg" src="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/Crysis_PC/Recenzja/th_rec_crysis_002.jpg" alt="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/Crysis_PC/Recenzja/th_rec_crysis_002.jpg" /><br /><br />Niestety nieco gorzej prezentuje się SI oponentów należących do obcego gatunku. Nie są oni co prawda debilami i potrafią skutecznie skopać nam tyłek, aczkolwiek w ich algorytmach zdarzają się różne dziwne zachowania. Ogólnie obcy przez cały czas starają się być w ruchu, okrążać gracza i atakować z wielu stron. Przeważnie taktyka ta sprawdza się bardzo dobrze, co jakiś czas jednak mamy do czynienia z jakąś anomalią. Otóż pokraka stanie w miejscu i będzie się tępo gapić w naszą stronę, my wtedy wyciągamy najmocniejszą giwerę i zaczynamy pluć ołowiem. Zwycięstwo jest co prawda łatwiejsze i mniej wymagające, nie zapewnia natomiast satysfakcji, dobrze więc, że wspomniane odstępstwa od normalności nie trafiają się zbyt często i musimy się napocić aby wytłuc napotkanych oszołomów.<br /><br />Oprócz trybu dla pojedynczego gracza, Crysis oferuje także rozgrywkę wieloosobową, która w porównaniu do Far Cry jest znacznie lepiej zbalansowana i oferuje mnóstwo dobrej zabawy. Nie przeszkadza nawet skromna ilość modeli prowadzenia walk, deweloperzy przygotowali je w bowiem taki sposób, by oferowały maksymalną dawkę przyjemności. Power Struggle to tryb polegający na działaniu zespołowym, mamy tutaj więc do czynienia z serią zadań do wypełnienia, a jedynym sposobem na ich skuteczną realizację jest wspólna walka całej ekipy graczy. Początkowo Power Struggle może wydawać się bardzo trudny, kiedy jednak zrozumiecie mechanikę rozgrywki, zabawa nabierze niewiarygodnego tempa. Drugim trybem walki jest typowy Team Deathmatch, w którym na jednej mapie spotykają się dwa oddziały żołnierzy i wzajemnie starają się wytłuc jak największą liczbę wojaków należących do przeciwnej ekipy. Tym co wyróżnia ogólnie Multiplayer w Crysis jest możliwość wykorzystywania nano-kombinezonu. Dzięki niemu gracz może stać się przez chwilę niewidzialny, wyskoczyć na normalnie niedostępną półkę skalną lub dach, znacznie szybciej się poruszać lub po prostu wzmocnić swój pancerz. Aby nie dochodziło do nadużyć, deweloperzy zmniejszyli nieco tempo regeneracji energii zgromadzonej w kostiumie, a co za tym idzie trzeba dokładnie i uważnie dobierać moment odpalenia jakiejkolwiek umiejętności.<br /><br />Dla najbardziej kreatywnych graczy, ludzie ze studia Crytek przygotowali bardzo prosty w użyciu i posiadający ogromne możliwości edytor map. Dzięki niemu już w kilka godzin po debiucie gry w sieci krążyły nieoficjalne dodatki i poziomy pozwalające na znaczne wydłużenie czasu obcowania z tytułem. Wręcz nie mogę się doczekać aby zobaczyć co uda się wykombinować moderom w ciągu najbliższych miesięcy!<br /><br />Na koniec pozostało mi jeszcze napisać kilka słów na temat oprawy audio-wizualnej gry. Zapewne większość z Was oglądała filmiki oraz fotki prezentujące Crysis i macie jako takie pojęcie o jakości generowanego na ekranie komputera obrazu. Wszystko to jest jednak niczym w porównaniu z obserwowaniem programu w akcji. Silnik graficzny stworzony przez firmę Crytek to prawdziwe arcydzieło! Jest on w stanie dynamicznie zmieniać oświetlenie oraz warunki pogodowe, wyposażono go w zestaw najnowszych efektów specjalnych, a co najważniejsze praktycznie na każdym poziomie szczegółowości prezentuje się on bardzo dobrze. Jeśli jesteście szczęśliwymi właścicielami komputera, który jest w stanie pociągnąć Crysis na najwyższych detalach, to waszym oczom ukażą się wspaniałe, płynnie animowane modele postaci, miękkie cienie, falująca powierzchnia wody, genialne efekty cząsteczkowe, realistycznie reagujące na ostrzał rośliny itd. Ciężko jest przy pomocy słów opisać to, co widać na ekranie blaszaka&#8230; Crysis to ogromny krok naprzód jeśli chodzi o oprawę wizualną i jestem pewny, że bardzo długo nikt go nie zdeklasuje. Nie mogę się również doczekać czym zaskoczy nas ekipa Crytek w ciągu najbliższych lat, skoro już teraz tak bardzo odstają od konkurencji.<br /><br /><img class="postimg" src="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/Crysis_PC/Recenzja/th_rec_crysis_003.jpg" alt="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/Crysis_PC/Recenzja/th_rec_crysis_003.jpg" /><br /><br />Jeśli chodzi o walory dźwiękowe gry, one również stoją na wysokim poziomie. Nie mamy co prawda do czynienia z wirtuozerią, jest jednak bardzo blisko doskonałości. W trakcie rozgrywki słyszymy szeleszczące liście, odgłosy zwierząt, wybuchy, wystrzały, wrzeszczących przeciwników oraz przyjemny głos naszego nano-kombinezonu informujący o tym z jakiej specjalnej właściwości aktualnie korzystamy. Całość uzupełniają naturalnie brzmiące dialogi oraz pogrywająca w tle muzyka.<br /><br />Sam nie wiem co jeszcze napisać na temat Crysis. Żadne słowa nie są bowiem w stanie w 100% oddać tego co czułem grając w najnowsze dzieło niemieckich wirtuozów. Idealnym podsumowaniem powyższego tekstu będą słowa wypowiadane podczas włączania programu &#8211; &#8222;Maximum Game&#8221;!]]></description>
<pubDate>Âroda 26 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 26 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Need for Speed Pro Street</title>
<link>http://www.game-city.pun.pl/viewtopic.php?pid=62#p62</link>
<guid isPermaLink="false">62@http://www.game-city.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Producent: EA Games<br />Wydawca: Electronic Arts Inc.<br />Dystrybutor: Electronic Arts Polska<br />Premiera Świat:&nbsp; &nbsp; 14 listopada 2007<br />Premiera Polska: 23 listopada 2007<br />Strona Domowa: <a href="http://www.needforspeed.com/" target="_blank" rel="nofollow">http://www.needforspeed.com/</a><br />Gatunek: Wyścigi<br />Inne Platformy: PS3, PSP, X360, WII, PS2<br /><br /><span style="color: #00FF00">Plusy:<br />+ grafika i dźwięk.<br />+ nowe tryby rozgrywki.<br />+ dynamiczne wyścigi.<br />+ większy realizm.<br /></span><br /><span style="color: red">Minusy:<br />- szwankująca płynność<br />- głos komentatora.<br />- mało zróżnicowane trasy.</span><br /><br />Przyszła jesień, a wraz z nią kolejne edycje najpopularniejszych serii wydawniczych firmy Electronic Arts. Całkiem niedawno mieliście okazję (i mam nadzieję, że również przyjemność) przeczytać recenzje sportów drużynowych, tym razem wziąłem na celownik najnowszą część ścigałki zatytułowanej Need For Speed. Tegoroczne wydanie okraszono nazwą Need For Speed ProStreet i nie podejmuje ono już tematyki nielegalnych wyścigów, rozgrywających się pośrodku mrocznych ulic miast. Tym razem śmigać będziemy tylko i wyłącznie po dedykowanych torach wyścigowych, a największych utrudnieniem nie będą samochody zwykłych kierowców, lecz czas, brak umiejętności kierowania oraz kulawo ustawiony pojazd.<br /><br />Fabuła Need For Speed ProStreet rzuca gracza w ciało początkującego i niezwykle dobrze zapowiadającego się kierowcy. Jest to młody facet o imieniu Ryan Cooper, który postanawia poprzez swoje umiejętności za kółkiem zdobyć sławę, pieniądze i szacunek. Niestety na drodze do sukcesu stoi grupa oszołomów, oraz dziesiątki wyścigów. Na samym końcu będziemy musieli stawić czoła królowi, którego umiejętności za kierownicą przewyższa jedynie pycha i potrzeba przechwalania się przed innymi. Oczywiście jak się domyślacie, najlepsi z Was będą mieli zaszczyt zobaczyć zgorzkniałą minę kolesia, któremu udało Wam się skopać dupsko!<br /><br />Ścieżka do sławy usłana jest jednak wieloma niezwykle trudnymi wyścigami, których ukończenie niejednokrotnie wymaga znacznie więcej niż tylko umiejętności dobrego kierowania. Need For Speed ProStreet kładzie znacznie większy nacisk na realizm rozgrywki, tuning samochodów oraz zachowanie każdej fury na drodze. Przechodząc kolejne etapy trybu fabularnego będziecie musieli starać się kupować nowe samochody i usprawniać do maksimum już posiadane. Tylko dzięki sprytnemu tuningowaniu maszyn będziecie w stanie osiągnąć zwycięstwo.<br /><br /><img class="postimg" src="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/NeedforSpeedProStreet_PC/Recenzja/th_rec_nfs_000.jpg" alt="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/NeedforSpeedProStreet_PC/Recenzja/th_rec_nfs_000.jpg" /><br /><br />Need For Speed ProStreet to nie tylko nowa formuła rozgrywek, towarzyszą jej również zupełnie świeże tryby zabawy. Aby zadowolić ogromne rzesze fanów, deweloper opracował na potrzeby projektu sprytnie nazwane modele rozgrywki, takie jak: Grip, Time Attack, Drag, Sector Shootout czy też Top Speed Run. Większość z nich znacie zapewne z poprzednich edycji programu, warto jednak zwrócić uwagę na Sector Shootout oraz Top Speed Run. Dla dociekliwych wspomnę jeszcze, że Grip to najzwyklejsze wyścigi rozgrywające się wokół specjalnego toru. Pomimo zupełnie nowej nazwy, jest to tryb powszechnie dostępny w edycjach wcześniejszych. Podobnie potraktowano Top Speed Run, który wymaga od nas pędzenia z maksymalną prędkością i przecinania punktu kontrolnego radarów policyjnych. <br /><br />Zupełnie nowym typem zabawy jest natomiast Sector Shootout, w którym zostajemy wrzuceni na tor wyścigowy i staramy się przejeżdżać przez swego rodzaju linie kontrolne. Haczyk jest w tym, że od momentu startu na górze ekranu znajduje się specjalny licznik odliczający nasze punkty. Aby zwyciężyć musimy starać się pokonywać kolejne odcinki trasy szybciej niż pozostali kierowcy, zdobywając tym samym jak najwięcej wspomnianych punktów. Posiadając opóźnienie w stosunku do innych, nie pozyskujemy żadnej punktacji, a co za tym idzie możliwe jest ukończenie przejazdu z wynikiem równym zero. Zabawa w tym trybie jest niezwykle emocjonująca i trzeba przyznać, że wymaga sporo kombinowania, szczególnie jeśli na początku rozgrywki zdecydujecie się na wyłącznie wszelkich wspomagań sterowania.<br />[html]&lt;object width=&quot;500&quot; height=&quot;405&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/_wyfM2-ie-g&hl=pl&fs=1&color1=0x3a3a3a&color2=0x999999&border=1&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/_wyfM2-ie-g&hl=pl&fs=1&color1=0x3a3a3a&color2=0x999999&border=1&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;405&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;[/html]<br />Bez pomocy komputera nawet tak prosty tryb jak Drag może wymagać wielu powtórzeń i dużych umiejętności. Choć model prowadzenia samochodu nadal jest totalnie zręcznościowy, deweloper pokusił się o wprowadzenie do niego kilku usprawnień, a co za tym idzie nadano mu nieco symulacyjnego i bardziej wymagającego charakteru. Złe wchodzenie w zakręty kończy się tutaj niejednokrotnie dachowaniem, które natomiast tragicznie przerywa naszą zabawę, zmuszając nas do startowania od początku. Nawet skromne zderzenia są w stanie skutecznie zepsuć Waszą szansę na zwycięstwo, Need For Speed ProStreet wzbogacony został bowiem w system zniszczeń samochodu, który wpływa nie tylko na jego wygląd zewnętrzny, lecz również zachowanie maszyny na drodze. Zrezygnowano co prawda z poważnych zniszczeń silnika, skrzyni biegów, zawieszenia oraz innych elementów mechanicznych. Wszelkie zniekształcenia i defekty powodują przede wszystkim obniżenie osiągów, jedynie dachowanie całkowicie dewastuje maszynę. Pogięta maska, spoilery, zderzaki lub też drzwi niwelują opływowość samochodu, zmniejszając tym samym naszą prędkość maksymalną oraz oczywiście potencjalne przyspieszenie. Sprawa jest na tyle poważna, że lepiej unikać jakichkolwiek stłuczek.<br /><br />Prócz konsekwencji technicznych, zniszczenia maszyny pochłaniają także spore sumy ze zdobytego budżetu. Po przejechaniu wyścigu jesteśmy bowiem zmuszeni do naprawienia uszkodzonego samochodu, startowanie gruchotem jest bowiem niejednokrotnie niemożliwe, a jeśli nawet się uda, to zwycięstwo będzie niezwykle trudne do osiągnięcia. Deweloperzy, system zniszczeń przenieśli dodatkowo jedno oczko do góry. Otóż, kiedy uszkodzimy pojazd podczas przejazdu i w jego trakcie zdecydujemy się na restart wyścigu, zniszczenie nie znikną w magiczny sposób. Będziemy zmuszeni pędzić maszyną w takim stanie, w jakim była w momencie restartu. Zapewne wielu z Was rozwiązanie takie zirytuje, ja jednak myślę, że jest to całkiem ciekawy pomysł i znacząco wpływa on na satysfakcję jaką mamy po dotarciu do mety na pierwszym miejscu.<br /><br /><img class="postimg" src="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/NeedforSpeedProStreet_PC/Recenzja/th_rec_nfs_001.jpg" alt="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/NeedforSpeedProStreet_PC/Recenzja/th_rec_nfs_001.jpg" /><br /><br />W miarę wygrywania kolejnych przejazdów, zdobywamy nie tylko pieniądze, sławę oraz szacunek innych kierowców; lecz również odblokowujemy wcześniej niedostępne samochody. Deweloperzy ze studia Electronic Arts po raz kolejny uraczyli nas sporą ilością maszyn, która w Need For Speed ProStreet sięga 55-ciu sztuk. Do dyspozycji mamy pojazdy należące do klasy egzotyków, muscle oraz oczywiście takie, które są wręcz idealne do tunningowania. Zupełną nowością w serii jest opcja przygotowywania specjalnych schematów samochodów, które następnie możemy zmieniać wedle zapotrzebowania. Kupując samochód warto także pamiętać, że nie każda fura nadaje się do driftów, a bez odpowiedniej bryczki nie będziemy w stanie współzawodniczyć. Jako, że auta dosyć łatwo zdewastować przydają się także wozy zapasowe, które wchodzą do gry kiedy nasz podstawowy środek transportu przypomina kupę złomu, a nie mamy wystarczająco dużo kasy by go naprawić, lub nie dysponujemy żadną kartą darmowego reperowania.<br /><br />Jak widzicie po powyższych akapitach, najnowsza odsłona serii charakteryzuje się znacznie większym realizmem w porównaniu z edycjami wcześniejszymi. Mogę bez wątpienia powiedzieć, że gra potrafi skutecznie wkurzyć nawet najbardziej cierpliwych graczy, a ciągły brak funduszy dodatkowo podnosi poziom trudności. Jak jednak całość prezentuje się jeśli chodzi o oprawę audio-wizualną&#8230;? No cóż, jest bez wątpienia bardzo dobrze i choć nie mamy do czynienia z totalną rewolucją, wysoka jakość doznań wizualno-dźwiękowych jest niezaprzeczalna!<br /><br />Grafika w nowej odsłonie Need For Speed ProStreet nie stanowi w sumie jakiegoś ogromnego kroku do przodu, jest ona jednak przyjemna. Modele pojazdów zrealizowano wręcz idealnie, otoczenie pełne jest detali i różnych dziwacznych obiektów, a tory są zróżnicowane i przyjemnie zaprojektowane. Nie można jednak oprzeć się wrażeniu, że śmigamy ciągle w tym samym otoczeniu, po pewnym czasie staje się to dokuczliwe gdyż rozgrywka robi się nieco monotonna. Sporym minusem oprawy wizualnej są ciągłe spadki płynności. Z jakiegoś dziwnego powodu deweloper nie dopracował w pełni silnika graficznego, a co za tym idzie ilość wyświetlanych klatek potrafi często ulegać zmianie. Nie jest to co prawda tak dokuczliwe jak na opisywanej niedawno wersji dla konsoli Xbox 360, co jakiś czas widać jednak ewidentnie, że płynność spada. Oczywiście nie z winy mojego sprzętu, bowiem parametry mojego blaszaka znacznie wykraczają ponad wymagania rekomendowane. Ogólnie rzecz biorąc jest dobrze, aczkolwiek mogłoby być jeszcze lepiej.<br /><br /><img class="postimg" src="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/NeedforSpeedProStreet_PC/Recenzja/th_rec_nfs_002.jpg" alt="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/NeedforSpeedProStreet_PC/Recenzja/th_rec_nfs_002.jpg" /><br /><br />Na pochwałę zasługuje także dźwięk oraz muzyka. Jak to zawsze bywa w dziełach studia Electronic Arts, podczas zabawy słyszymy wiele dynamicznych kawałków, nagranych przez słynne zespoły z całego świata. Wyścigom towarzyszą także realistycznie brzmiące silniki maszyn, sugestywne efekty specjalne oraz kulawy głos komentatora. Nie wiem dlaczego deweloper zdecydował się na wprowadzenie do z założenia poważnej imprezy, kiczowato brzmiącego narratora, który przez cały czas bredzi coś na temat naszych postępów oraz ogólnej progresji zawodów. Pocieszający jest na szczęście fakt rezygnacji ze spolszczenia wspomnianego głosu! Wręcz nie mogę sobie wyobrazić horroru jakiemu poddane zostałyby wówczas moje i Wasze biedne uszy!<br /><br />Podsumowując, Need For Speed ProStreet to przyjemna kontynuacja jednej z najsłynniejszych serii gier wyścigowych. Choć program nie jest doskonały, to jednak zdecydowanie mocniej wciągnął mnie od edycji poprzedniej. Model prowadzenia maszyn jest bardziej zaawansowany, wyścigi dynamiczniejsze, pojazdów więcej, a ogólny zarys projektu znacząco odchodzi od ulicznych szaleństw w samym środku nocy. Dla osób lubiących rozgrywki wieloosobowe opracowano oczywiście tryb Multiplayer, a co za tym idzie na długość zabawy nikt nie powinien narzekać!]]></description>
<pubDate>Âroda 26 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 26 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.game-city.pun.pl/viewtopic.php?pid=59#p59</link>
<guid isPermaLink="false">59@http://www.game-city.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Wygląda na fajnom gre naprawde moze kupie ;p]]></description>
<pubDate>Âroda 26 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 26 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>rFactor</title>
<link>http://www.game-city.pun.pl/viewtopic.php?pid=58#p58</link>
<guid isPermaLink="false">58@http://www.game-city.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Producent: Image Space Incorporat...<br />Wydawca: Cenega<br />Dystrybutor: Cenega Poland<br />Premiera Świat: 31 sierpnia 2005<br />Premiera Polska: 23 listopada 2007<br />Strona Domowa: <a href="http://www.rfactor.net/" target="_blank" rel="nofollow">http://www.rfactor.net/</a><br />Gatunek: Wyścigi / Symulacja<br /><br /><span style="color: #00FF00">Plusy&nbsp; &nbsp; :<br />+ duży realizm.<br />+ mnóstwo ciekawych modyfikacji.<br />+ dopracowany kod sieciowy.<br />+ niskie wymagania sprzętowe.</span><br /><span style="color: red"><br />Minusy:<br />- słaba oprawa audio-wizualna.<br />- kulawa sztuczna inteligencja.<br />- zamotane menu.<br />- gra nie dla każdego.</span><br /><br />Na początku niniejszej recenzji pragnę zaznaczyć, że osoby ją czytające powinny posiadać w swojej kolekcji dobrej jakości kierownicę, podłączoną do komputera. Pozostali, którzy myślą, że w rFactor pograją przyjemnie na klawiaturze, powinni pomyśleć jeszcze raz! Tytuł ten nie jest przeznaczony dla kontrolerów cyfrowych &#8211; jedynym sensownym sposobem czerpania satysfakcji z rozgrywki jest śmiganie z kierownicą w ręku.<br /><br />rFactor to z pozoru skromna symulacja wyścigowa, w której deweloper nie postawił na rozmach, oszałamiającą oprawę wizualną czy też zabójcze efekty dźwiękowe. W grze liczą się przede wszystkim możliwości modyfikowania praktycznie każdego jej elementu, oraz zaawansowany model prowadzenia maszyn, który bez problemów przebija ogromne światowe hity, do których zalicza się na przykład Forza Motorsport 2 oraz Toca Race Driver. Dzięki tym dwóm czynnikom, rFactor powala konkurencję grywalnością, a trzeba przyznać, że zabawa w grach komputerowych to podstawa!<br /><br />Po odpaleniu programu naszym oczom ukazuje się raczej kulawo wyglądające menu, pozwalające na ustawienie kilku podstawowych opcji rozgrywki. Po pierwsze decydujemy się na odpowiednie imię &#8211; tudzież nazwisko, następnie wybieramy samochód, team oraz narodowość. Po ustaleniu tych jakże fundamentalnych elementów, przechodzimy na kolejny ekran, który pozwala na rozpoczęcie zabawy na dobre. W tym właśnie momencie gra pokazuje swój, początkowo skrywany potencjał.<br /><br /><img class="postimg" src="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/rFactor_PC/Recenzja/th_rec_rfactor_002.jpg" alt="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/rFactor_PC/Recenzja/th_rec_rfactor_002.jpg" /><br /><br />Za dziesiątkami nieco zamotanych ekranów konfiguracyjnych, znajduje się multum opcji pozwalających na ustawienie praktycznie każdego elementu wybranego pojazdu. Początkowa ilość modyfikacji, choć konkretnych rozmiarów, jest niczym jeśli weźmiemy pod uwagę wszelkie dostępne w Internecie mody. Fani rFactor już od około dwóch lat ciężko pracują, tworząc do gry zupełnie świeżą zawartość i mam tutaj na myśli nie tylko nowe spojlery, zderzaki, skórki, maski, czy też lusterka; lecz całe samochody, tory i wiele więcej. Kiedy poszukacie wystarczająco dokładnie, znajdziecie nawet modyfikacje, które całkowicie zmienią charakter rozgrywki. To właśnie opcje uzupełniania i podmieniania zawartości programu czynią z niego tak niezwykły tytuł. One ostatecznie decydują o tym, że grę warto polecić każdemu fanowi prawdziwych symulacji. Niestety nie każdy element programu poprawia autentyzm rozgrywki.<br /><br />Ogólne wrażenie realizmu psuje bardzo przeciętny model zniszczeń. Trzeba się naprawdę konkretnie postarać, aby spowodować jakąś większą demolkę na powierzchni kierowanej maszyny &#8211; nawet czołowe zderzenie dwóch samochodów nie wywołuje zbyt dużego rozpadu. Oczywiście możliwe, że istnieje gdzieś mod wpływający na ten właśnie element rozgrywki, aczkolwiek mnie nie udało się go znaleźć! Na szczęście pozostałe modyfikacje natychmiast poprawiły moje samopoczucie, trafiłem bowiem na kilka szczególnie interesujących, a wśród nich bogatą paczkę aut.<br /><br />Obiektywna ocena ilości, zachowania oraz prezencji dostępnych w grze samochodów jest bardzo trudna. Prócz oferowanych w pudełku modeli znaleźć można wiele maszyn stworzonych przez fanów. Jeśli miałbym brać pod uwagę tylko i wyłączenie zawartość wydanej przez firmę Cenega Poland paczki, to musiałbym przyznać, że nie ma tego zbyt wiele. Mamy co prawda kilka pojazdów z różnych klas, aczkolwiek nie są one szczególnie dopracowane graficznie i co gorsza nie oparto ich na rzeczywistych odpowiednikach. Największym plusem każdej fury jest bardzo dokładne odwzorowanie jej zachowania na torze. Wybierając przedstawiciela formuły 1 możecie spodziewać się ogromnej przyczepności, zabójczego przyspieszenia oraz wręcz zawrotnej prędkości maksymalnej. Nie musimy się tutaj oczywiście przejmować środkiem ciężkości, jest on bowiem bardzo nisko i trudno doprowadzić do dachowania. Czynnik ten trzeba natomiast brać pod uwagę prowadząc jeden z samochodów ciężarowych oraz inne nieco konkretniejszych rozmiarów fury. W zakręty należy wówczas wchodzić bardzo ostrożnie, starać się je maksymalnie ścinać i co najważniejsze nie doprowadzać do zbytnich przechyłów &#8211; może się to skończyć tragicznie. Każda dostępna w grze bryczka opisana została całym batalionem współczynników, dzięki którym auta prowadzi się bardzo odmiennie!<br /><br />Dużym plusem rFactor jest również możliwość rozgrywki wieloosobowej. Gra oferuje co prawda zabawę dla pojedynczego gracza, algorytmy sztucznej inteligencji są jednak, delikatnie mówiąc kulawe i lepiej skupić się na śmiganiu w towarzystwie innych ludzi &#8211; wówczas zabawa jest po prostu nieziemska. Wpadamy na jeden z dostępnych serwerów, wybieramy interesujący nas pojazd i zaczyna się prawdziwa uczta dla wszystkich wirtualnych kierowców. Za wygrane wyścigi otrzymujemy pieniądze, przeznaczamy je na modyfikacje do posiadanej maszyny i następnie chwalimy się osiągnięciami. Cały system został rozwiązany bardzo dobrze, nie ma żadnych lagów ani spowolnień, za co należy się deweloperom pochwała. Niestety zostało to okupione dosyć przeciętną oprawą audio-wizualną, która nawet po dodaniu serii modyfikacji nie zmienia się na tyle bardzo, by była w stanie kogokolwiek oczarować.<br /><br />Silnik graficzny, na którym śmiga rFactor jest na dzisiejsze czasy przestarzały. Modele samochodów wyglądają nawet całkiem nieźle, natomiast projekty torów, otoczenie oraz znajdujące się na nich obiekty prezentują się po prostu wstrętnie. Widząc tą grę około 3-4 lat temu powiedziałbym, że jest w porządku, niestety w erze grafiki HD i tytułów pokroju Project Gotham Racing 4 taka oprawa wizualna po prostu nie przejdzie. I nikt nie będzie w stanie wmówić mi, że liczy się przede wszystkim grywalność oraz opcje symulacyjne. Wszystkie elementy gier powinny ze sobą współgrać, tylko w ten sposób otrzymujemy bowiem odpowiednio dobrą sumę części składowych!<br /><br /><img class="postimg" src="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/rFactor_PC/Recenzja/th_rec_rfactor_005.jpg" alt="http://www.miastogier.pl/baza/Encyklopedia/gry/rFactor_PC/Recenzja/th_rec_rfactor_005.jpg" /><br /><br />Powyższy akapit, po drobnych modyfikacjach idealnie pasuje do opisania oprawy dźwiękowej. W trakcie wyścigów nie ma opcji włączenia muzyki, dźwięki silnika są kulawe, a wszelkie efekty specjalne brzmią jak wyciągnięte z ery komputerów ATARI. Nawet instalacja modów tutaj nie pomaga, ponieważ żaden fan nie dysponuje prawdziwie profesjonalnymi samplami dźwiękowymi.<br /><br />Podsumowując, rFactor to gra nie dla wszystkich. Opcje symulacyjne oraz multum statystyk i modyfikacji, sprawiają że tylko prawdziwie hardkorowi kierowcy będą mogli wciągnąć się w oferowaną przez nią rozgrywkę. Poszukiwacze nieskrępowanej skomplikowaniem zabawy powinni skierować swoje pieniądze w stronę łatwiejszych ścigałek, wśród których znaleźć można serię Need For Speed lub choćby Toca Race Driver. rFactor to tytuł przeznaczony dla prawdziwych koneserów gier wyścigowych!<br /><br />[html]&lt;object width=&quot;500&quot; height=&quot;405&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/OP52Cj5Y-Yw&hl=pl&fs=1&color1=0x5d1719&color2=0xcd311b&border=1&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/OP52Cj5Y-Yw&hl=pl&fs=1&color1=0x5d1719&color2=0xcd311b&border=1&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;500&quot; height=&quot;405&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;[/html]]]></description>
<pubDate>Âroda 26 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 26 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Commandos 3: Kierunek Berlin ( Commandos 3: Destination Berlin )</title>
<link>http://www.game-city.pun.pl/viewtopic.php?pid=57#p57</link>
<guid isPermaLink="false">57@http://www.game-city.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Ale spoko forum widze ze dopiero zalozone a juz widac efekty jagby sie wiecej ludzi rejestrowalo i udzielalo na forum to by bylo cos !!!! Zachecam do rejestracji naprawde!!!]]></description>
<pubDate>Âroda 26 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 26 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>The Sims</title>
<link>http://www.game-city.pun.pl/viewtopic.php?pid=56#p56</link>
<guid isPermaLink="false">56@http://www.game-city.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Kiedy grasz, wciśnij CTRL + SHIFT + ALT + C , potem wpisz następujące kody:<br /><br />klapaucius - dostajes $ 1000<br />water_tool - przenosi twój dom na wyspe otoczoną wodą<br />set_hour # - zmienia godzinę na # (od 1 do 24)<br />set_speed # - zmienia prędkość gry na # (od -1000 do +1000)<br />interests - zmienia osobowość i zainteresowania twoich Simów<br />autonomy # - zmienia zadowolenie z życia Simów (od 1 do 100)<br />grow_grass # - rośnie trawka wokół domku (od 1 do 150)<br />map_edit on/off - edytowanie mapy włączone/wyłączone<br />route_baloons on/off - turtorial włącz/wyłącz<br />sweep on/off - pokazuje znaki kontrolne (???) gry, włącz/ wyłącz<br />tile_info on/off - pokazuje ukryte info, włącz/wyłącz<br />log_mask - (???)<br />draw_all_frames - rysuje wszystkie szkielety i konstrukcje (???),<br /><br />! - powtórz poprzedni kod<br />; - użyj aby odzielić od siebie kody, jeśli wpisujesz kilka<br /><br />Szybka (i łatwa) kasa<br /><br />Włącz konsolę (CTRL + SHIFT + ALT + C) potem wpisz kod &quot;klapaucius&quot;. Następnie znowu wywołaj konsolę i wpisz:<br />&quot;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!;!:!;!&quot; (jeżeli je<br />dodasz to powinno wyjść 60).]]></description>
<pubDate>Âroda 26 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 26 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Need for Speed ProStreet</title>
<link>http://www.game-city.pun.pl/viewtopic.php?pid=55#p55</link>
<guid isPermaLink="false">55@http://www.game-city.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Rozpocznij lub ponów tryb kariery. W menu kariery wybierz CODE ENTRY. Następnie wybierz SECRET CODE i wpisz podane niżej kody do gry NFS Pro Street i nacisnij klawisz Enter. Niektóre kody do gry mogą być użyte tylko raz na karierę.<br /><br />SAFETYNET - dostajesz 5 darmowych napraw<br />UNLOCKALLTHINGS - dostęp do wszystkich bonusów<br />HORSEPOWER - dostęp do Chevrolet Chevelle SS<br />COLLECTORSED& - update do darmowej kolekcji<br />REGGAME - dostajesz $10,000 oraz bonusowy samochód<br />ZEROZEROZERO - dostęp Coke Zero Volkswagen Golf GTI<br />ITSABOUTYOU - dostęp do Audi TT3.8 Quattro<br />MITSUBISHIGOFAR - dostęp do Mitsubishi Lancer Evolution<br />CASTROLSYNTEC - dostęp Castrol Syntec Decal<br />ENERGIZERLITHIUM - dostęp do Energizer Lithium Decal<br />WORLDSLONGESTLASTING - dostęp do Energizer Lithium Dodge Viper<br />onlinesubaru - dostajesz Subaru Impreza WRX Sti for Online free<br />W2iOLLO1 - $4000<br />L1iS97A1 - $8000<br />1Mi9K7E1 - $10000<br />1MA9X99 - $2000<br />cashmoney - $10000<br />horsepower - ulepszenie silnika<br /><br />Kody dotyczące pieniędzy można wprowadzić tylko raz na dany tryb kariery]]></description>
<pubDate>Âroda 26 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 26 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Hard Truck: 18 Wheels of Steel</title>
<link>http://www.game-city.pun.pl/viewtopic.php?pid=54#p54</link>
<guid isPermaLink="false">54@http://www.game-city.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Aby kody działały poprawnie, musisz otworzyć plik config.cfg i zmienić parametr g_console na:<br /><br />uset g_console &quot;1&quot;<br /><br />Aby wpisać kod, naciśnij tyldę [~].<br /><br />* cheat truck (x) - zmieniasz rodzaj ciężarówki; wpisz liczy 1-6 zamiast x.<br />* cheat skill (x) -zmieniasz poziom umiejętności swojego kierowcy; wpisz liczby 1-4 zamiast x.<br />* cheat dmeet - spotykasz wszystkich kierowców<br />* cheat contracts flow (x1)(x2) - dostajesz licencję na drogi; wpisz 1-4 zamiast n; trzeba to wpisać dla każdej drogi w oknie zarządzania; tylko drogi podświetlone będą działały przy użyciu tego cheatu; pierwszy parametr - x1 wybiera drogę, natomiast x2 ustawia poziom umiejętności kierowcy.<br />* cheat money (x) - Pieniądze, zamiast x wpisz pożądaną przez siebie liczbę.<br />* cheat noticket -Działanie nieznane]]></description>
<pubDate>Âroda 26 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 26 SierpieĹ</comments>
</item>
</channel>
</rss>
